piękna Ula Cieplak czy BrzydUla

Temat: : Lublin: 10 mężczyzn zabiło studenta
marcelino: nie bardzo chce mi sie to pisac, bo watpie w sens tlumaczenia tego...

Podobnie jak wiekszosc zwolennikow dyktatur, zakladasz, ze bedziesz po tej "wlasciwej (?)", silniejszej stronie. A jesli nie, bo idealy, w imie ktorych wprowadzono dyktature, juz dawno sa tylko dekoracja i fasada, za ktora kryja sie tylko czyjes interesy? I akurat Ty osobiscie, albo grupa, do ktorej nalezysz (chociazby mieszkancy jakiejs miejscowosci, czy wlasciciele dzialek w jakiejs okolicy) przeszkadzalaby interesom kogos lepiej umocowanego w szeroko pojetych wladzach? Nie wiem, czy wtedy tak by cie cieszyl brak wolnosci i demokracji...
A recepta (moze i nie idealna) jest demokratyczne panstwo prawa, w ktorym po pierwsze, prawo jest egzekwowane, i po drugie (moze nawet wazniejsze) w obywatelach od malego wyrabia sie szacunek dla prawa.
Pozdrawiam,

Rozumiem Twoje stanowisko, oczywiście swoją myśl przedstawiłem w wielkim skrócie. Nie jest to miejsce na przedstawienie jej w całości, byłoby to równoznaczne ze zjechaniem z tematu tego wątku. Wyjaśnię tylko to, co najważniejsze - nie jestem zwolennikiem dyktatur, ale uważam, że gdyby w państwie (nawet demokratycznym) była osoba, która w przypadkach takich jak w Lublinie miała władzę absolutną (nie była uwiązana prawem i konstytucją) mogłaby zrobić porządek. Ale tak jak mówiłem, to jest temat na dłuższą dyskusję i to raczej nie jest miejsce na nią. Pozdrawiam.
Źródło: war.budo.net.pl/viewtopic.php?t=21668



Temat: Literatura organowa w czasie mszy świętej
Z Konstytucji o Liturgii Świętej Soboru Watykańskiego II: (O ile dobrze pamiętam) „Śpiew NIE jest dodatkiem do Liturgii, jej dekoracją, lecz istotnym, koniecznym wyrazem poszczególnego wyznawcy Chrystusa i całej Wspólnoty. Jest sposobem uczestnictwa w Liturgii, jak także samą Liturgią.”

Moim zdaniem to jakoś nie widzą mi się młodzi ludzie, czy też starsze osoby słuchające muzyki w kościele i kontemplujące Osobę Boga... Nie mówię że to nie jest możliwe, ale sam zwróciłeś uwagę na realia.

P.S. Na "Ofiarowanie" śpiewa Ksiądz "Przez Chrystusa, z Chrystusem....". Nie mylmy nazw poszczególnych części Eucharystii. Ofiarowanie to nie to samo co procesja z darami.
Źródło: forum.oaza.org.pl/viewtopic.php?t=11824


Temat: Kościół - istota Boga, ryt przedsoborowy, in vitro itd.

Ale czegoś TAKIEGO to sie jednak boje - nawet jak ma naruszać samą Konstytucję, co to komu przeszkadza? Jest gdzieś granica poprawności politycznej.

Naturalnie masz rację - przeciez akurat do rozwiazania takiego problemu nie trzeba największych umysłów świata - wystarczy zrobić normalne Boże Narodzenie, a przy okazji jakiegoś święta muzułmańskiego zrobić na ten temat dekorację czy coś w tym stylu. Dzieci się czegoś nowego nauczą o tradycji oraz kulturze innych i wszyscy powinni być raczej usatysfakcjonowani (choć podejrzewam, że protestujący przeciw takim rozwiązaniom też by się znaleźli)
Źródło: forum-prawo.pl/viewtopic.php?t=2120


Temat: Impreza sylwestrowa nadciaga...
Animka pisze:
[color=blue]
> Dlaczego zaczęto ostatnio tak oszczędzać plac pod PKiN-em ? Dlaczego to
> robią na Pl. Konstutucji?
> Odbiło komuś, czy co?[/color]

Ludzie sie mniej rozlaza po placu i lepiej wyglada to w TV. Zeby impreza
na pl. Defilad jakos wygladala potrzeba tam sciagnac z dziesiec razy
wiecej ludzi niz na plac Konstytucji. A i tak kamera bedzie pokazywac
pustki z tylu.
Jak sie przyjzec, ile miejsca na placu Konstytucji zajmuje scena i
dekoracje, to sie okazuje, ze dosc latwo jest uczynic wrazenie wielkiego
tlumu.

Krzysztof

Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=91784


Temat: Impreza sylwestrowa nadciaga...
Krzysztof Olszak pisze:[color=blue]
> Animka pisze:
> [color=green]
>> Dlaczego zaczęto ostatnio tak oszczędzać plac pod PKiN-em ? Dlaczego to
>> robią na Pl. Konstutucji?
>> Odbiło komuś, czy co?[/color]
>
> Ludzie sie mniej rozlaza po placu i lepiej wyglada to w TV. Zeby impreza
> na pl. Defilad jakos wygladala potrzeba tam sciagnac z dziesiec razy
> wiecej ludzi niz na plac Konstytucji. A i tak kamera bedzie pokazywac
> pustki z tylu.
> Jak sie przyjzec, ile miejsca na placu Konstytucji zajmuje scena i
> dekoracje, to sie okazuje, ze dosc latwo jest uczynic wrazenie wielkiego
> tlumu.[/color]

Pod Pałac przyjezdni mają bliżej (prosto z pociągu), więc tam by było na
pewno więcej ludzi, a mnie nikt by nie blokował trasy komunikacyjnej
(warszawskiej).

--
animka

Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=91784


Temat: Szwejk i chamstwo obslugi
Witam,

Użytkownik "Fantomas" <fantomas-wawa@wp.pl> napisał w wiadomości
news:d17a3$447df72e$3eb34ca3$19125@news.chello.pl...[color=blue]
> wczorajsze zdarzenie w restauracji Szwejk (Pl.Konstytucji)[/color]

-:(
Po rozbudowie i zmianach w dekoracji stary, sympatyczny Szwejk nie istnieje.
Kiedyś z przyjemnością spotykałem się tam w różnych okolicznościach by
posmakować Guinessa.
Od czasu jak spotkałem się tam z klientem i olali moją kartę City tfu Banku
ja ich olałem :(
A ich promocja "mandat ZDMu" to taka grubymi nićmi szyta ściema, że mózg.
Nie polecam.

--

Pozdrawiam
Szuwaks


Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=823


Temat: Krzyże na ścianach w budynkach użyteczności publicznej
Konstytucja nasza ma pierwszeństwo. Ale Problem krzyży naprawdę jest głupi, teraz wszkole mam w co drugiej sali dekoracje, przecież to miejsce publiczne, propagują święta.-


Proszę nie pisać co dwa posty tego samego, z tak samo porażającą treścią merytoryczną.
pozdrawiam
Jerzy I

Źródło: eufi.org/showthread.php?t=29976


Temat: PKiN - prawie jak zabytek [foto]
masti wrote:
[color=blue]
> Zastanawia mnie dlaczego tak wielu ludzi twierdzących, że komuna wyrządziła
> Pałacem zło, chce zrobic dokładnie to samo? Chcesz by następne pokolenia
> powiedziały to samo o Tobie? Dlaczego dązymy do burzenia i niszczenia, zamiast
> zająć się budowaniem i tworzeniem? Warszawa ma pełno miejsc gdzie mogłyby
> powstać piękne budynki, ale zamiast nich mamy nowe potworki :([/color]

Usunięcie brzydactwa, które nie jest zabytkiem architektury (nowoczesną
myślą architektów swojej epoki jaką był Supersam, ani nawet czystym
socrealizmem jak pl. Konstytucji czy MDM) a jest niechcianym prezentem i
symbolem ucisku nie można porównać do niszczenbia bezmyślnego.

Moim marzeniem nie jest TYLKO usunięcie. Ekstrakcja tego gniota dla
samego wyburzenia nie ma sensu.

Chodzi o to, aby można było zagospodarować tak duży teren w centrum
miasta, aby stał się on jego wizytówką a nie ohydnym placem, gdzie
wiecznie wieje wiatr, straszy PKiN wraz z blaszakiem i łóżkami polowymi
(niemal-- przy stacji metra) z tandetą.

Tam powinien zostać wybudowany ładny i funkcjonalny zespół budynków w
naprawdę dobrym guście, taki, aby można było się nim pochwalić, aby był
wizytówką Warszawy.

Oczywście można marzyć o nawiązaniach w tym projekcie do starej siatki
ulic, do "aluzji" zabudowy ciasnej, ale urokliwej tamtych kamienic.
To jie jest tak istotne, czy to będzie nawiązywaó dokładnie do stanu
sprzed wojny. Ważne, aby było zrobione w donrym guście i aby mieszkańcy
mogli być tego dumni, a ci, którzy wynajmują lokale dla swoich firm w
"pajacu" zadowoleni, że mają lepsze jakościowo i estetycznie lokale.
[color=blue]
>
> Nawet zniszczenie PKiNu nie przywrówci starych kamienic na Złotej. Chyba, że
> koniecznie chesz tam postawić atrapy lub blokowo/biurowe potworki jakie
> ostatnio powstają szpecąc nasze miasto.
>[/color]

Sprawiam wrażenie zwolenniczki dekoracji paper mache bądź entuzjastki
szklanych wiezowców czy hotelu Sobieski? ;-)


--
Marta Czajka
mczajka (tu wstaw znak @) 1944.pl

Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=3939


Temat: QUO VADIS...Polsko... XV cz.co z tą Polską
Pan Bielan apeluje do premiera, aby mnie przeprosił, przy okazji prezydenta też za to mianowicie, że wprowadził mnie Tusk ze swoją drużyną w błąd wielki wmawiając mi, że to on ma rację w sprawie latania na posiedzenia Rady Europejskiej, bo mandat do zabierania głosu znajduje się w jego kompetencjach..

Brudziński, spec od brudnej niejako roboty, czyli naciągania wszystkiego, żeby sprawiedliwość była po stronie PiSu, poszedł dalej i orzekł, że Tusk, magister zaledwie historii jest głupszy niejako od profesora prawa...pracy, o ile dobrze pamiętam, więc generalnie na interpretacji przepisów konstytucji się nie zna i niech się nie mądrzy.

Związek specjalności prezydenta jest istotnie niewątpliwy, bo komisje europejskie pracują, a jakże... i to wszystko w kwestii specjalności naszej głowy.

Zachowam się bezczelnie i powiem tak: nie oczekuję przeprosin z żadnej strony, bo nie czuję się oszukana.
Ani Bielan, ani Brudziński racji nie mają.
Owszem, TK orzekł, że głowa nasza latać może i brać udział w posiedzeniach, ale to premier reprezentuje Polskę i to on zabiera głos, koniec, kropka.

"Może" nie oznacza musi i w takiej sytuacji prezydent robi za kwiatek, jest dekoracją zaledwie, bez głosu wiodącego, chyba że premier zarządzi inaczej.

Jeśli prezydentowi wystarcza rola dekoracji do delegacji, pokazania się na salonach - wolny wybór - choć nie przystoi to głowie państwa zwłaszcza, gdy przewiduje się tylko jedno krzesło - wtedy nachalna obecność jest po prostu śmieszna.

Nie jest potrzebne orzeczenie TK, żeby to zrozumieć, ale widać specjaliści od prawa pracy mają inny sposób interpretowania prostychzapisów konstytucji.
Źródło: klub.senior.pl/showthread.php?t=4616


Temat: Spór rządu z prezydentem o politykę zagraniczną[
Spór rządu z prezydentem o politykę zagraniczną


Środa, 28 listopada 2007

Prezydent czy premier decyduje ws. polityki zagranicznej?
PAP - dodane 1 godzinę i 53 minuty temu
Prezydent i premier spierają się o to, kto kieruje polityką zagraniczną. To ja odpowiadam za politykę zagraniczną – Donald Tusk odpiera zarzuty, że ważnych decyzji nie konsultuje z głowa państwa. Prezydent to nie dekoracja – mówi były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Kowal.


Według premiera Donalda Tuska, konstytucja stanowi jednoznacznie, iż to szef rządu odpowiada za prowadzenie polityki zagranicznej. PiS uważa, że w tej sprawie premier ma obowiązek konsultować z prezydentem decyzje gabinetu.

Zdaniem konstytucjonalistów prof. Piotra Winczorka i dr. Ryszarda Piotrowskiego, konstytucja nie przewiduje konsultacji prezydenta z premierem w sprawach polityki zagranicznej. Jednak - jak dodają - przyzwoitość i zdrowy rozsądek wymagają, by w ważnych sprawach prezydent był informowany oraz by zasięgano jego rady.

Nie chcę nikogo pozostawiać w sferze domysłów czy złudzeń. Konstytucja w mojej ocenie i polskie prawo jest jednoznaczne: ja - jako premier polskiego rządu - odpowiadam za prowadzenie polityki zagranicznej, pan prezydent zgodnie z konstytucją reprezentuje Polskę jako głowa państwa - powiedział Tusk.

Jak poinformowała "Rzeczpospolita" prezydent Lech Kaczyński chce przesłać do Trybunału Konstytucyjnego pytania dotyczące uprawnień głowy państwa i rządu. Z informacji gazety wynika, że prezydenta szczególnie rozzłościły zapowiedzi ministrów obrony oraz spraw zagranicznych dotyczące wycofania polskich wojsk z Iraku w 2008 r. oraz pełnego uzawodowienia armii w 2009 r. W obu przypadkach ministrowie ogłosili swoje plany bez konsultacji z prezydentem.

Szef gabinetu prezydenta Maciej Łopiński powiedział, że Kancelaria Prezydenta bada obecnie, czy "spór polityczny" między prezydentem a rządem, ma charakter prawny. Od wyników tego badania zależy, czy prezydent zwróci się do TK o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między nim a Radą Ministrów.

Zdaniem Tuska, prezydent ma pełne prawo oczekiwać oceny od takich gremiów jak TK. Cieszę się, że prezydent uznał, że Trybunał jest takim niezależnym ciałem, którego werdykty powinny być respektowane. Jest to coś nowego w polskiej polityce, jeśli chodzi o pana prezydenta, z uznaniem witam ten gest - skomentował szef rządu.

Wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak uważa, że jeśli prezydent chce zwrócić się do TK w sprawie uprawnień głowy państwa, to szuka szansy na realizację polityki zagranicznej niezależnie od rządu.

Premier Donald Tusk deklaruje, że jest gotów do wymiany informacji i do współpracy z prezydentem, natomiast podkreśla, że "nie będzie szczególnie wrażliwy na połajanki".

Stanowisko prezydenta w sprawie jego uprawnień popierają politycy PiS. Wiceszef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Paweł Kowal (PiS) powiedział, że prezydent, który ma "konkretne uprawnienia w polityce zagranicznej", nie może pełnić w niej "roli dekoracyjnej", do czego, jak mówi, chce doprowadzić nowa władza.

W ocenie szefa klubu PiS Przemysława Gosiewskiego, Tusk "podejmując decyzje w sprawie polityki zagranicznej, bez uzgodnienia z prezydentem, działa wbrew zwyczajowi konstytucyjnemu".

Wiceszef klubu parlamentarnego LiD Marek Borowski również uważa, że premier powinien skonsultować z prezydentem decyzje swego gabinetu dotyczące wycofania wojsk polskich z Iraku i pełnego uzawodowienia armii.

Spór na linii prezydent-premier dotyczy też wtorkowej deklaracji Tuska o odstąpieniu przez Polskę od blokowania możliwości podjęcia przez Rosję negocjacji w sprawie przystąpienia do OECD. Kancelaria Prezydenta przyjęła ją ze zdumieniem i jeszcze tego samego oświadczyła, że Lech Kaczyński nie był o niej informowany.

Zdaniem Kowala, była "to błędna decyzja z punktu widzenia Polski i także Rosji". Według szefa rządu, "dobrze się stało, że tę decyzję podjęliśmy szybko". Chcieliśmy, aby była ona wyraźnym wskazaniem, że jesteśmy nie tylko w słowach, ale także w czynach, gotowi do poprawienia relacji polsko-rosyjskich. (...) To był dobry krok, przyniesie dobre efekty - uważa Donald Tusk. (sm)
Źródło: haloooo.com/forum/viewtopic.php?t=746




Szablon by Sliffka (© piękna Ula Cieplak czy BrzydUla)